Kampania This is NOT it.

THIS IS NOT IT
25. czerwca 2009r. zmarł Michael Jackson. Miał zaledwie 50 lat i był ojcem trójki młodych dzieci.
Zszokowało Was to? Powinno było. W rzeczywistości, zły stan zdrowia Michaela Jacksona był przed Wami ukrywany przez osoby, które czerpią korzyści finansowe z wyświetlania tego filmu.
Oto, co zobaczycie
Największego artystę, jaki kiedykolwiek żył, dającego z siebie wszystko na próbach tego, co mogło być wspaniałym, przełomowym widowiskiem.
Zmotywowaną ekipę, pracującą ciężko by ukończyć nadzwyczajny projekt.
Efekty specjalne, niesamowitą choreografię, oświetlenie i inscenizację.
Film pełen udawania, pozorów…
Oto, czego NIE zobaczycie
Nagłej szokującej utraty wagi przez Michaela, do czego doprowadził stres i przyjmowanie leków; do tego stopnia, że w dniu swojej śmierci ważył zaledwie 49kg.
Kenny’ego Ortegi, reżysera zarówno trasy koncertowej jak i filmu, muszącego pomagać Michaelowi Jacksonowi wejść po schodach, karmić go łyżeczką i kroić mu jedzenie.
Rosnących obaw Michaela: w maju, podczas prób trwających ponad 10 godzin dziennie, Michael Jackson zwierzył się kilku zaufanym fanom, że nie czuje się gotowy na 50 koncertów, jako że pierwotnie zgodził się tylko na 10; odczuwał presję i harmonogram trasy wydawał się wyczerpujący.
Michaela Jacksona nie będącego w stanie pojawić się na próbach ponieważ nie czuł się dobrze i jego choreografa przyjeżdżającego po niego do domu i zmuszającego go do pójścia do pracy.
Jego pogarszającej się bezsenności i braku apetytu; porażającej presji, pod którą był, i która doprowadziła do tego, że przestępczy lekarze przepisywali mu zbyt dużo leków i utrzymywali w zmienionym, sennym stanie w ciągu dnia i śpiączce wywołanej środkami znieczulającymi w nocy.
Ludzi z jego otoczenia, świadczących, że Michael Jackson wyglądał na zdezorientowanego i odurzonego i podczas prób zapominał słowa swoich własnych piosenek. Pomimo tego, jego środowisko w dalszym ciągu zezwalało na niebezpieczne zażywanie przez niego narkotyków na receptę , by utrzymać go spokojnego, wypoczętego i „pod kontrolą”. Te właśnie narkotyki są wymienione w raporcie sędziego śledczego jako przyczyna śmierci Michaela Jacksona.
Nie zobaczycie również jego lojalnych fanów i grupy przyjaciół usiłujących interweniować, pisząc listy do ludzi, którzy na co dzień znajdowali się wokół niego, w których błagali by dbali oni o jego stan, które ostatecznie, po zignorowaniu, dawali bezpośrednio Michaelowi. Niestety, ci, którzy byli w mocy by coś zrobić, nie zrobili nic. Zamiast tego, woleli trzymać Michaela Jacksona wyizolowanego i mieć go pod kontrolą.
Żadnej z tych rzeczy w filmie nie zobaczycie
To było nieludzkie. Michael Jackson potrzebował pomocy, ale wszyscy byli zbyt zajęci rozkoszowaniem się dochodami z trasy żeby przyjąć to do wiadomości.
AEG, promotor trasy koncertowej i własna świta Michaela, nie ustawało w przygotowaniach i nie zainterweniowało, by zapobiec temu, co wyraźnie zanosiło się na tragedię.
Michael Jackson miał jeszcze wiele do zaoferowania światu, ale jego serce nie wytrzymało ogromnej presji z powodu wyczerpującej trasy koncertowej. Ponadto, przez lata znęcano się nad nim, kłamano na jego temat, był wyszydzany i ośmieszany w mediach.
Dusze fanów Michaela wciąż płaczą i być może już nigdy się nie uleczą.
Michael Jackson potrzebował i zasługiwał na pomoc, której nie otrzymał.
Jednakże poprzez edycję i kręcenie całego filmu usiłują opowiedzieć nam inną historię, by oczyścić swoje sumienie, szerząc kłamstwa w celu zamaskowania swojej odpowiedzialności za to, do czego doszło. Na nieszczęście dla nich, byliśmy tam i byliśmy świadkami tego, co naprawdę się stało podczas tygodni prowadzących do jego śmierci i jesteśmy tu teraz, by Wam o tym opowiedzieć.
Jeżeli zdecydujecie się obejrzeć film, mamy nadzieję, że spojrzycie na niego sceptycznie, ponieważ oglądacie wytwór ludzi, którzy powinni ponieść winę za odejście z tego świata największej gwiazdy, Michaela Jacksona, podczas gdy czerpią oni zyski z jego śmierci.
Branża chciała Michaela Jacksona „na żywo”, my, fani, chcieliśmy go ŻYWEGO. Teraz chcemy prawdy.
To wcale nie musiał być koniec.
This did not have to be it.
Zajrzyjcie na tę stronę przeczytajcie świadectwa fanek, które miały bliższy kontakt z samym Michaelem i zastanówcie się… Czy tak powinno być? Czy to normalne, że człowiek jest otoczony ogromną ilością ludzi, a nikt nie zauważa jego wołania o pomoc?


Dodaj komentarz